Blog aplikacji Polskie Góry  

Na moim blogu obejrzysz setki zdjęć panoram górskich z opisami, a także poznasz wiele ciekawych pojęć, takich jak: undulacja, refrakcja, deniwelacja, deklinacja, inklinacja, analema, paralaksa, aberracja, dystorsja. Zbyt skomplikowane? To dowiesz się np. dlaczego o wschodzie i zachodzie słońce jest czerwone oraz dlaczego lepiej nie stawać z boku na zdjęciu grupowym. Na dole ekranu znajduje się spis treści wszystkich wpisów na blogu. Zapraszam :-)

^/\^ Robert Celiński, autor aplikacji Polskie Góry ^/\^

31 stycznia 2018 - Księżyc, superpełnia, Superksiężyc (edytowany)

Dzisiaj w nocy będziemy mieli okazję oglądać superksiężyc (superpełnię). Satelita Ziemi będzie nie tylko w pełni, ale znajdzie się również w perygeum orbity wokółziemskiej, czyli w najbliższej możliwej odległości od Ziemi, wynoszącej około 364,4 tys. km (choć niektóre źródła podają nawet mniejsze wartości), podczas gdy średnia odległość wynosi ponad 20 tys. km więcej. Co to oznacza dla nas, obserwujących Księżyc z Ziemi? Będzie się on wydawał większy i jaśniejszy. Dzisiaj wieczorem ma być dość dobra pogoda do obserwacji Księżyca, a najlepiej robić to wyżej w górach, gdzie powietrze jest bardziej przejrzyste i nie ma takiego zanieczyszczenia światłem. Kto się wybiera dzisiaj w nocy oglądać Księżyc? ;-)

Zdjęcie superksieżyca (źródło: Wikipedia):



Na blogu aplikacji Polskie Góry nie poruszałem wcześniej zagadnień związanych z Księżycem, natomiast sporo pisałem o Słońcu, gdyż jego położenie często pomaga użytkownikom w określeniu właściwego kierunku patrzenia.

Wpis na temat położenia Słońca

Księżyc nie pomoże nam za bardzo w nawigacji w górach, za to czasem oświetli drogę, kiedy wychodzimy rano na wschód słońca lub pod koniec wycieczki zastał nas zmierzch. Obserwacja Księżyca może być ciekawa dla wielu osób interesujących się przyrodą. Jego położenie ma wpływ na przemieszczenie się wód na Ziemi, życie roślin i zwierząt, w tym również ludzi. Utarło się powiedzenie, że wilki wyją do Księżyca, natomiast wśród ludzi zjawisko lunatykowania wiąże się z momentem występowania pełni, a psychiatrzy badają również inne korelacja między pewnymi zachowaniami ludzi i fazami Księżyca.

Pewnie słyszeliście o fazach Księżyca. Najpierw jest w pełni, w kolejnych dniach go ubywa, po dwóch tygodniach widzimy go w nowiu (a właściwie nie widzimy), po czym znów zaczyna go przybywać, aż mamy kolejną pełnię. Cały ten okres trwa około 29,5 doby, w przybliżeniu miesiąc kalendarzowy. Nie przez przypadek Księżyc był nazywany po staropolsku miesiącem ;-)

Po przeczytaniu artykułu moja żona zwróciła mi uwagę, że nieprzypadkowo natura skorelowała miesięczny cykl kobiety z fazami Księżyca. Kiedyś nie było kalendarzy, więc kobiety ustalały swoje dni płodne na podstawie naturalnych obserwacji (np. 3 dni od pełni) i jeżeli chciały mieć potomstwo, starały się wtedy zachęcać mężczyzn do współżycia. Więcej na ten temat:

Wpis na blogu mamaginekolog.pl

Później żona podesłała mi jeszcze artykuł na temat nazw pełni Księżyca, które były kiedyś stosowane przez plemiona Algonkinów (nazwa zbiorowa plemion Indian zamieszkujących Amerykę Północną). Nie mieli oni kalendarza, natomiast miesiące odliczali według faz Księżyca, a nazywali je cyklicznie zgodnie z obserwacjami przyrody. Przykładowo, pełnia w okresie styczniowym była nazywana Wilczą, ponieważ wtedy wilki najczęściej wyły do Księżyca. Pełnia 31 stycznia będzie już drugą w tym miesiącu kalendarzowym, pierwsza była 2 stycznia. Do nazwy drugiej pełni w czasie miesiąca kalendarzowego dodaje się przedrostek "Błękitna" lub "Niebieska", dlatego opisywana superpełnia to Błękitna Wilcza Pełnia. Jak wspomniałem wcześniej, Indianie nie stosowali kalendarza, więc nie wiedzieli, że to już druga pełnia w danym miesiącu, zatem nie stosowali przedrostka "Błękitna". Pomysł z przypisywaniem nazw pełni do miesięcy kalendarzowych w ogóle nie bardzo mi się podoba, bo w 2018 roku mamy dwie pełnie w styczniu (2 i 31), w trwającym 28 dni lutym - żadnej (teoretycznie powinien być wtedy "Śnieżny Księżyc" lub inaczej "Głodna Pełnia", ze względu na brak pożywiania), a w marcu - znowu dwie, o nazwie "Robacze", ponieważ Indianie zauważyli, że przy okazji zbliżającej się wiosny na powierzchni ziemi zaczynają pojawiać się pierwsze dżdżownice. Plemiona pewnie nazywały pełnie cyklicznie jedną po drugiej, a czasem po sobie występowały dwie o tej samej nazwie, ponieważ w ciągu roku mamy średnio więcej niż 12 pełni (statystycznie 12,4). Jeżeli ktoś jest zainteresowany innymi nazwami pełni Księżyca, polecam poniższy artykuł.

Nazwy pełni Księżyca według plemion Algonkinów

Fazy Księżyca wynikają z odbijania światła słonecznego przez Księżyc, bo on sam oczywiście nie świeci. Gdy jest w pełni, znajduje się po przeciwległej stronie Ziemi niż Słońce, dzięki czemu całą swoją półkulą odbija światło, które wraca na Ziemię, dlatego de facto widzimy na niebie pełne koło. W czasie pełni w niektórych miejscach na Ziemi można czasem zaobserwować zaćmienie Księżyca, kiedy Słońce, Ziemia i Księżyc ustawiają się jednej linii, przez co na Księżyc w ogóle nie dociera światło słoneczne, bo zasłania je Ziemia. Inna sytuacja jest w nowiu, kiedy Księżyc ustawia się pomiędzy Ziemią i Słońcem i odbijane przez niego światło trafia z powrotem w stronę Słońca, natomiast promienie nie docierają prawie wcale na Ziemię. Do ekstremalnej sytuacji dochodzi, kiedy Księżyc znajdzie się pomiędzy Słońcem i Ziemią, idealnie w linii prostej. W tej bardzo rzadkiej sytuacji w ciągu dnia w niektórych miejscach na Ziemi można zaobserwować zaćmienie Słońca.

W niektórych miejscach na Ziemi będzie można zaobserwować dzisiaj zaćmienie Księżyca (o tym później). Chwilę przed i chwilę po zaćmieniu Księżyc jest czerwony. Wynika to z tego, że promienie słoneczne, zanim dojdą do Księżyca prześlizgują się tuż obok Ziemi, przechodząc przez atmosferę i tam się załamują. Do Księżyca dociera wtedy tylko część widma światła i odbijany przez satelitę kolor odbieramy jako czerwony. Zjawisko załamywania się promieni w atmosferze nazywa się refrakcją. Odpowiada ono również za optyczne spłaszczenie Księżyca (jak leżące jajko), kiedy znajduje się on bardzo blisko linii horyzontu. W dolnej części spłaszczenie jest silniejsze.

Wpis na temat refrakcji - dlaczego Słońce o wschodzie i zachodzie jest czerwone

Niektórzy twierdzą, że kiedy Księżyc jest widoczny nad linią horyzontu, wydaje się większy, niż kiedy mamy go wysoko nad głową. Jest to iluzja księżycowa - złudzenie naszego umysłu. Wynika ono z faktu, że inaczej postrzegamy odległość do obiektów na niebie, które są nad nami oraz które znajdują się na horyzoncie. Nasz mózg w obrazie Księżyca tworzy analogię do chmur, bo wiemy, że te nad nami mogą być oddalone zaledwie o kilka kilometrów (w górach nawet mniej) i np. optycznie szybciej się przesuwają, a te na horyzoncie są dziesiątki, a nawet setki kilometrów od nas. Nasz mózg po tysiącach obserwacji ma zakodowaną taką skalę obiektów na niebie, więc jeżeli widzimy Księżyc, który ma praktycznie stały (zależny od relatywnie nieznacznie zmieniającej się odległości od Ziemi) rozmiar kątowy około pół stopnia (30 minut kątowych), to inaczej odbierzemy jego wielkość nad nami, a inaczej, kiedy będzie się znajdował tuż nad horyzontem. W tym drugim przypadku nasz mózg zdekoduje obraz - ta "chmura" (Księżyc) jest tak daleko, więc jaka ona musi być wielka! ;-) Taki właśnie wielki Księżyc prezentuje nam wtedy nasz mózg.

Iluzję księżycową można łatwo obalić, przeprowadzając dwie obserwacje wielkości Księżyca w ciągu jednej nocy, najlepiej w dniu pełni (jak dzisiaj). Pierwszej dokonujemy po zachodzie Słońca (wtedy Księżyc jest nisko nad horyzontem w kierunku wschodnim), a drugiej już bliżej północy, kiedy Księżyc jest bardzo wysoko (prawie w zenicie). Wyciągamy przed siebie wyprostowaną rękę i wysuwamy do góry tylko mały palec, "podpierając nim" Księżyc. Satelita Ziemi powinien wtedy stanowić połowę szerokości naszego małego palca, który odpowiada mniej więcej jednemu stopniowi rozmiaru kątowego. Niezależnie od tego, czy obserwacji Księżyca dokonujemy nad horyzontem, czy w zenicie, rozmiar kątowy jest taki sam, więc pozorna zmiana wielkości jest iluzją.



Naturalny pomiar odległości

Z poniższego zdjęcia można wyciągnąć kilka wniosków. Piłka tenisowa znajduje się w fazie całkowitego zaćmienia przez moją głowę, którą rzucam cień. Jeżeli głowa jest Ziemią, a mniejsza od niej piłka tenisowa - Księżycem, to jest to moment zaćmienia Księżyca. Piłka rehabilitacyjna znajduje się w pełni - jak Księżyc w pełni. Słońce jest w na tym zdjęciu prawie idealnie za mną (obserwatorem) i widzę piłkę rehabilitacyjną, oświetloną całkowicie w widocznej dla mnie połowie. Przypuśćmy, że to moja głowa jest Księżycem, a piłka rehabilitacyjna - Ziemią. Jeżeli przesunąłbym się trochę w prawo, to moja głowa rzucałaby cień na piłkę. Po jej powierzchni chodzi robaczek, który nagle zauważa, że coś zasłoniło mu słońce. Robaczek to człowiek, oglądający zaćmienie Słońca przez Księżyc. Po chwili przesunę się jeszcze trochę, przestanę rzucać cień na piłkę i zaćmienie się skończy.



Na koniec najbardziej zaawansowana obserwacja, z której wyciągniemy wnioski, dlaczego Księżyc widziany nad horyzontem wydaje nam się większy. Nasz mózg po latach obserwacji przyzwyczaił się, że obiekty bardziej odległe są często w rzeczywistości znacznie większe niż te bliższe, choć na obrazie mają podobny rozmiar. Tak jest właśnie z dwiema piłkami - pobliska tenisowa jest przecież znacznie mniejsza od rehabilitacyjnej. Abstrahuję od tego, że mamy porównanie skali, np. dzięki krzesłu. Wiemy, że piłka rehabilitacyjna jest dalej, więc w rzeczywistości musi być duża. Na co dzień na niebie obserwujemy chmury i tu obowiązuje ta sama zasada. Chmury nad nami są bliżej (niecały kilometr lub kilka kilometrów), szybciej się przesuwają, a te na horyzoncie są naprawdę daleko - dziesiątki lub setki kilometrów. Jeżeli zobaczymy małą chmurkę nad nami, to może ono pozornie mieć taki sam rozmiar, jak wielka chmura burzowa, widziana na horyzoncie. Nasz mózg jednak wie, że w rzeczywistości różnią się one rozmiarem. To samo wnioskowanie mózg przenosi automatycznie dla wszystkich obiektów widocznych na niebie, w tym np. Księżyca, który jest oddalony od nas zawsze na podobną odległość, niezależnie od tego, czy znajduje się nad naszą głową, czy nad horyzontem. Mózg podaje nam informację: "To koło nad horyzontem musi być bardzo duże", a my przekładamy tę iluzję na stwierdzenie: "Ale wielki Księżyc!" ;-)

Wróćmy do kolorów - zaćmienie Księżyca nie jest konieczne, by w dniu pełni był on nieco bardziej czerwony niż zwykle, jednak prawdziwy ciemoczerwony Księżyc zobaczymy tylko przy całkowitym zaćmieniu. Wynika to z tego, że do Księżyca w ogóle nie dochodzi wtedy bezpośrednie światło słoneczne, natomiast tylko ta jego część, która załamała się w ziemskiej atmosferze (lekko zmieniła kąt padania, dzięki czemu oświetla Księżyc), a przy okazji utraciła część widma, że do Księżyca dochodzi np. głównie światło czerwone. W języku angielskim jest powiedzenie o niebieskim Księżycu: Once in a blue Moon, które po polsku oznacza: "od wielkiego dzwonu", "od święta", "raz na ruski rok". Ma ono niewiele wspólnego z faktycznym kolorem, a raczej z czymś rzadkim, np. występowaniem drugiej pełni w miesiącu (wspominałem wcześniej, że taka pełnia też nazywana jest "niebieską"), co również zdarza się rzadko (raz na około 2,7 roku). Niebieski Księżyc można w praktyce obserwować tylko przy wyjątkowych zjawiskach na Ziemi, np. wybuchach wulkanów, pożarach, kiedy pył lub dym przesłaniają Księżyc i jego światło wydaje się nam niebieskie.

"Blue moon" w Wikipedii

Z innych ciekawostek, przy obserwacji Księżyca mamy pewne opóźnienie czasowe. Kiedy światło słoneczne dociera do jego powierzchni, mija przeszło sekunda, zanim zobaczymy to na Ziemi. Wynika to z prędkości światła, która w próżni wynosi 299 792 km/s, a w atmosferze ziemskiej jest tylko nieznacznie niższa. Jak wcześniej wspomniałem, do Księżyca mamy dystans przeszło 360 tysięcy kilometrów, czyli światło potrzebuje ponad sekundy, żeby do nas dotrzeć. Oczywiście, przy bieżącej obserwacji Księżyca nie ma to dla nas praktycznie żadnego znaczenia, ale pomyślmy np. o zaćmieniu Księżyca. Ziemia zacznie już stawać na drodze światła słonecznego w kierunku naszego satelity, ale cień Ziemi zobaczymy na Księżycu dopiero po dwóch sekundach. Światło słoneczne musi najpierw dotrzeć z wysokości Ziemi do Księżyca, co zajmuje ponad sekundę, a potem wróci do nas, pokonując podobny dystans, więc mamy w sumie ponad dwie sekundy opóźnienie przy obserwacji.

Pozostałe fazy Księżyca to pewne stany pośrednie. Około tydzień po nowiu następuje kwadra pierwsza i wtedy Księżyc na półkuli północnej ma kształt litery D, co oznacza, że się Dopełnia w kierunku pełni, która z kolei następuje 2 tygodnie po nowiu. Potem Księżyc zaczyna tracić swój piękny okrągły kształt i tydzień później mamy kwadrę trzecią, w kształcie litery C, co daje nam praktyczną informację, że się Cofa. Tak naprawdę, to Księżyc ma kształt litery C na kilka dni przed kolejnym nowiem, bo wtedy jest już prawie cały "zjedzony".

Te zasady dotyczące literowego kształtu Księżyca różnią się w zależności od półkuli, szerokości geograficznej i pory roku. W niektórych miejscach na Ziemi obserwowany Księżyc może być np. bardziej pochylony niż w klasycznych literach C i D. Na półkuli południowej zasady dopełniania i cofania się Księżyca są odwrotne niż u nas. W Australii po nowiu pojawia się on w kształcie litery C - The Moon becomes Complete, a w kolejnych dniach po pełni robi się z niego kształt litery D - becomes Dark. Kiedy byłem w Australii, Ameryce Południowej i na Antarktydzie, nie miałem niestety tej wiedzy i nie obserwowałem Księżyca, ale rejestrowałem inne odwrotne zjawiska. W Australii ciężko było mi się przyzwyczaić do ruchu lewostronnego, ale również do tego, że Słońce wędruje na nieboskłonie w lewą stronę. Do tego jeżeli spojrzymy na Słońce w południe (w połowie dnia), to będzie się ono znajdowało ...na północy. Anglicy słusznie rozdzielili nazwy południa, jako pora dnia (noon) i kierunek geograficzny (South), bo może już od dawna wiedzieli, że będą kolonizować np. Australię i wtedy pojawi się problem ;-), natomiast Polacy nie mieli raczej takich ekspansyjnych planów, w związku z czym w naszym języku występują dwa znaczenia tego samego słowa "południe", a to geograficzne nie przystaje do rzeczywistości na półkuli ...południowej ;-)

Postaram się w praktyczny sposób wytłumaczyć fazy Księżyca i inne zjawiska z nim związane, prezentując różne możliwości ułożenia względem siebie Ziemi, Księżyca i Słońca. Gdybym miał się posłużyć analogią, to wyobraźmy sobie stadion lekkoatletyczny, na którego środku (na trawie) znajduje się Ziemia, tymczasem na bieżni dookoła ścigają się Księżyc i Słońce i każde z nich ma swój tor - Księżyc jest na pierwszym, a Słońce na dalszym (jest dalej od Ziemi). Startują razem obok siebie i ten moment nazywamy nowiem. Poruszają się stałym tempem, zgodnie z ruchem wskazówek zegara (odwrotnie niż normalnie biega się na stadionie, obowiązuje to na półkuli północnej), a jedno okrążenie dookoła stadionu (Ziemi) zajmuje im około jednego dnia. Już po pierwszym okrążeniu Słońce wysuwa się na niewielkie prowadzenie, które stopniowo zwiększa. Jest szybsze, mimo tego, że znajduje się na dalszym torze. Ociężały Księżyc zostaje w tyle, a po dwóch tygodniach (14 okrążeń) ma już stratę połowy dystansu stadionu do Słońca. Ten moment to pełnia - Księżyc i Słońce są po przeciwległych stronach środka stadionu, czyli Ziemi. Gdyby Słońce puściło światło reflektora w stronę kulistego Księżyca, to stojąc na środku stadionu zobaczylibyśmy na nim idealne koło - pełnię. W czasie kolejnych 14 okrążeń Słońce coraz bardziej zbliża się do Księżyca, aż w końcu go dogania i dubluje. Następuje to miesiąc od startu - mamy wtedy kolejny nów i rozpoczynamy następny miesiąc.

W rzeczywistości Słońce oczywiście nie porusza się wokół Ziemi - to tylko pozorne zjawisko i wynika z ruchu obrotowego Ziemi wokół własnej osi. Księżyc natomiast naprawdę krąży wokół Ziemi i w powyższym przykładzie porównywałem pozorny ruch Słońca oraz faktyczne poruszanie się Księżyca. Musimy sobie również zdać sprawę ze skali odległości. Trzeba przyjąć, że Słońce jest bardzo daleko od układu Ziemia-Księżyc, natomiast odległości między naszą planetą i jej satelitą zobrazowałem na poniższej grafice (opracowano na podstawie Wikipedii). Jeżeli klikniecie, żeby ją powiększyć, to 1 piksel odpowiada dystansowi około 28,5 km. Promień Ziemi to na niej około 223,5 piksela, czyli 6371 km, promień Księżyca: około 61 pikseli -> 1737 km, a odległość między środkami masy obu planet to około 13492 piksele, czyli 384 400 km. Księżyc jest zatem bardzo daleko od Ziemi. W ciągu ostatnich 15 lat biegania pokonałem na treningach i zawodach ponad 60 tysięcy kilometrów, a więc półtora raza okrążyłem już Ziemię, ale do dystansu księżycowego wiele mi jeszcze brakuje i raczej nie uda mi się go osiągnąć. Przebieg blisko 400 tys. km mogą osiągać niektóre samochody, choć ich liczniki przeważnie są cofane, a potencjalny klient dowie się na temat takiego auta, że "Niemiec płakał, jak sprzedawał" i że "Dziadek to tylko do kościoła nim jeździł" ;-) Jeżeli ktoś jest zainteresowany takimi historyjkami, to mam w biurze kolegę, który od lat sprzedaje używane samochody - mogę podać kontakt ;-)

W historii ludzkości bardziej popularne niż bieganie i jeżdżenie, było latanie na Księżyc. Pierwszy raz w 1969 roku dokonał tego Neil Armstrong w ramach misji Apollo 11. Pół wieku później wracają pomysły regularnych podróży na Księżyc. Elon Musk, prezes firmy Tesla, założył również przedsiębiorstwo SpaceX, które ma realizować między innymi takie projekty. Motyw podróży na Księżyc inspiruje też wielu artystów. Bardzo popularna była kiedyś piosenka zespołu R.E.M. "Man on the Moon", opowiadająca legendę komika Andiego Kaufmana oraz utwór zespołu Savage Garden "To the Moon and Back", którego narrator poleciałby na Księżyc i z powrotem, żeby jego ukochana zechciała z nim być ;-)



Na poniższej grafice przedstawiłem najbardziej charakterystyczne ułożenia Ziemi, Księżyca i Słońca. Skala nie jest tutaj zachowana, trzeba też przyjąć, że odległość do Słońca jest absurdalnie wielka (wynosi blisko 150 mln km). Pamiętajmy też, że grafika prezentuje układ dwuwymiarowy, co również jest dużym uproszczeniem w stosunku do rzeczywistości trzech wymiarów (tym bardziej daruję sobie dywagacje na temat czterowymiarowej czasoprzestrzeni, prędkości światła, itd.). Założenie jest takie, że obserwację Księżyca prowadzimy z nieoświetlonego przez Słońce punktu na Ziemi (na niebiesko oznaczony obszar nocy) i znajduje się on na półkuli północnej (istotne dla wyglądu pierwszej i trzeciej kwadry). Pięcioma żółtymi kreskami oznaczyłem kierunek, z którego świeci Słońce. Księżyc jest podzielony na część jasnoszarą (widoczną z Ziemi) i ciemnoszarą (niewidoczną).



Przypadek 1 jest najbardziej skomplikowany do zrozumienia. Księżyc jest w nowiu, czego w praktyce nie jesteśmy w stanie zobaczyć, gdyż położenie Księżyca na sferze niebieskiej jest wtedy bliskie położeniu Słońca. Księżyc jest w kulminacji górnej w ciągu dnia w południe (wtedy go nie zobaczymy, chyba że w momencie zaćmienia Słońca - patrz Przypadek 7), natomiast wieczorem zachodzi wraz ze Słońcem. Ponieważ zaznaczyłem, że obserwacja ma być prowadzona w nocy, to przyjmijmy, że na grafice oznaczony jest tylko kierunek do potencjalnego widoku Księżyca tuż przed wschodem lub tuż po zachodzie.

Przypadek 2 to na półkuli północnej pierwsza kwadra. Ziemia, Księżyc i Słońce tworzą ze sobą kąt prosty. Księżyc w tym czasie zbliża się do pełni i widzimy oświetloną prawą część Księżyca, a więc literę D. Występuje tydzień po nowiu.

Przypadek 3 to odwrotność powyższego przypadku - trzecia kwadra, czyli też kąt prosty, ale Księżyc się cofa i widzimy oświetloną jego lewą stronę. Występuje 3 tygodnie po nowiu, tydzień po pełni.

Przypadek 4 to pełnia Księżyca, czyli zjawisko, z którym mamy do czynienia dzisiaj.

Przypadek 5 to zaćmienie Księżyca, które występuje wyjątkowo w okresie pełni na niektórych obszarach Ziemi (niestety, dzisiaj nie ujrzymy go w Polsce). Słońce, Ziemia i Księżyc ustawiają się wtedy idealnie w jednej linii w przestrzeni trójwymiarowej. Tarcza Księżyca jest przesłaniana przez cień Ziemi.

Przypadek 6 oznacza zjawisko czerwonego Księżyca. Sytuacja taka zdarza się częściej niż zaćmienie i jest z nim w dużym stopniu skorelowana. Można powiedzieć, że czerwony Księżyc to taka lżejsza forma zaćmienia, bo Ziemia prawie zasłania Księżyc. Występuje w sytuacji, kiedy promienie słoneczne na drodze do Księżyca napotykają gęstą atmosferę ziemską (czyli przechodzą bardzo blisko powierzchni Ziemi), tam się załamują (zjawisko refrakcji). Dalej idzie już głównie światło czerwone, pomarańczowe i żółte, odbija się od Księżyca i daje nam taki czerwony efekt. Można będzie go zaobserwować w obszarach południowo-zachodnich Polski dzisiaj około godziny 17:30 (niestety nie w Bielsku).

Przypadek 7 to bardzo rzadkie zjawisko zaćmienia Słońca, które występuje wyjątkowo w okresie nowiu na niektórych obszarach Ziemi. Idealnie w linii prostej ustawiają się wtedy Ziemia, Księżyc i Słońce. Księżyc nachodzi wtedy na tarczę słoneczną, zostawiając wokół siebie tylko lekką poświatę. Już nie tak rzadko spotykane jest częściowe zaćmienie Słońca, kiedy Księżyc tylko w pewnym stopniu pokrywa tarczę słoneczną. Takie zjawiska obserwowałem parę razy przez płytę CD (gołym okiem bez odpowiedniego filtra nie da się patrzeć), ale pełnego zaćmienia nigdy nie udało mi się zobaczyć. Będziemy musieli na nie poczekać do 10 czerwca 2021 roku. Nie do końca prawdą jest zatem to, co śpiewał zespół Budka Suflera w piosence "Jolka, Jolka" - "dane nam było Słońca zaćmienie, następne będzie może za 100 lat". Faktycznie, 30 czerwca 1954 w okolicach Suwałk dało się zobaczyć pełne zaćmienie Słońca, ale następne będzie dokładnie 67 lat od tego momentu. Jeżeli nie uda mi się go wtedy zobaczyć, to chyba trzeba będzie się wybrać na popularną "turystykę zaćmieniową" do innego kraju ;-)

Zaćmienie Słońca

Interesującą kwestią jest też to, że w czasie obserwacji Księżyca zawsze oglądamy tylko jego jedną półkulę, natomiast druga jest dla obserwatora ziemskiego zawsze niewidoczna. Jeżeli chcielibyśmy ją zobaczyć na własne oczy, musielibyśmy polecieć w kosmos. Takie zjawisko wynika z rotacji synchronicznej naszego jedynego naturalnego satelity - Księżyc zawsze skierowany jest "twarzą do Ziemi" i nie jesteśmy w stanie łatwo "zajść go od tyłu". Ta druga, tajemnicza część, nazywana jest niewidoczną lub odwrotną stroną Księżyca, a czasem błędnie "ciemną stroną Księżyca". Nawet zespół Pink Floyd nieprawidłowo nazwał swój album "The Dark Side of the Moon". To pojęcie nie jest prawidłowe, bo ta "ciemna strona" jest oświetlana przez Słońce, a w momencie naszego ziemskiego nowiu praktycznie cała "ciemna strona" jest jasna, tylko że my na Ziemi tego po prostu nie widzimy. Pierwsze zdjęcia niewidocznej strony Księżyca zostały wykonane w 1959 roku przez sondę Łuna.

Niewidoczna strona Księżyca

Teraz coś w temacie bloga aplikacji Polskie Góry - powierzchnia Księżyca jest górzysta, co można zaobserwować nawet gołym okiem - wyraźnie widać na niej kształty o różnej jasności. Obserwatorzy zarejestrowali na nim wiele gór, których lokalizację określa się księżycowymi współrzędnymi geograficznymi. Góry grupowane są w pasma, których nazwy często pochodzą od ziemskich odpowiedników, np. mamy księżycowe Alpy, Apeniny, Karpaty, Kaukaz, Pireneje, Taurus i Teneryfa (ciekawe, czy najwyższym szczytem też jest Teide). Księżycowe góry są naprawdę potężne. Ponieważ na Księżycu nie ma morza, przyjęto odniesienie wysokości do sfery leżącej na wysokości 1 737 400 m od środka Księżyca, co stanowi jego średni promień. Najwyższy szczyt po widocznej stronie Księżyca to Mons Huygens (4700 m n.p.s.), ale wyższe od niego wierzchołki znajdują się po niewidocznej stronie i osiągają wysokość (6500 m n.p.s.). To wprawdzie mniej niż najwyższe szczyty na Ziemi, ale biorąc pod uwagę znacznie mniejszy rozmiar Księżyca, robi to wrażenie.

Lista gór księżycowych

Ciekawe jest też to, że różnica między najwyższym i najniższym punktem na Księżycu wynosi aż 18100 m, czyli niewiele mniej niż na Ziemi, gdzie różnica wysokości Mount Everestu i Rowu Mariańskiego wynosi 8848 m - (-10994 m) = 19842 m.

Jeżeli miałbym przepisać aplikację Polskie Góry, żeby rozpoznawała góry na Księżycu, to musiałbym zmienić trochę parametrów, np. zasady uwzględniania księżycowych współrzędnych geograficznych w dystansie oraz kulistości satelity - tam odległe góry znacznie szybciej chowają się za horyzontem.

Przy obserwacji Księżyca bez specjalistycznego sprzętu ciężko jest wyróżnić pojedyncze góry, natomiast bez problemu można określić znane obszary. Ostatnio czytam książkę "Przewodnik wędrowca" autorstwa Tristana Gooley'a (polecam) i natknąłem się w niej na grafikę, którą pozwoliłem sobie opublikować poniżej. Są na niej zaznaczone najbardziej charakterystyczne obszary na widocznej dla nas stronie Księżyca. Ten schemat może się nieco różnić kątowo od tego, co oglądamy na zdjęciach w tym wpisie, bo widoczna tarcza Księżyca obraca się względem własnej osi. Dla mnie na poniższym diagramie najbardziej charakterystyczne jest okrągłe miejsce w dolnej części, które wygląda jak wlot dla igły w piłce do koszykówki lub zwieńczenie melona. To od niego zawsze rozpoczynam analizę księżycowego obrazu.



Jak wspomniałem wcześniej, Księżyc to jedyny naturalny satelita Ziemi. Należy pamiętać, że to słowo jest rodzaju męskiego ("ten satelita"), a do tego ten rodzaj męski odmienia się na dwa sposoby - męskorzeczowy i męskoosobowy. Są satelity GPS (pierwsza opcja), ale również satelici wielkich metropolii (mniejsze miasta - druga opcja). Co ciekawe, potocznie przyjęło się używanie słowa "satelita" w rodzaju żeńskim i oznacza ono telewizję lub antenę satelitarną. Młodsi czytelnicy tego nie pamiętają, ale w latach 90-tych chodziło się do znajomych "oglądać satelitę" i zawsze była ona kobietą (jak Kopernik w "Seksmisji" ;-)).

Jak poprawnie odmieniać rzeczownik satelita

Satelita oznacza każde ciało o względnie małej masie, obiegające inne ciało, o większej masie. Wokół Ziemi krąży ponad 1000 sztucznych satelitów, a same Stany Zjednoczone mają ich obecnie blisko 700. Urządzenia GPS krążą na wysokości ponad 20 tysięcy km nad powierzchnią Ziemi, a satelity geostacjonarne, zachowujące stale pozycję nad wybranym punktem na równiku, znajdują się znacznie wyżej - ponad 35 tysięcy km nad równikiem. Mimo wszystko, nie będą nigdy w stanie uchwycić całej niewidocznej strony Księżyca - musiałyby być ponad 10 razy wyżej, żeby "zajść Księżyc od tyłu".

Dość tych pseudonaukowych dywagacji ;-) Ostatnio nawiązuję do tematów muzycznych - w poprzednim wpisie była piosenka "Wróćmy na jeziora", w tym był album "The Dark Side of the Moon", to pożegnam się utworem Reni Jusis i Yaro: "Dziś jest pełnia", z którego dowiadujemy się, że "każde życzenie się spełnia". Idźcie popatrzeć na Księżyc, może się spełni ;-)

Jak zauważył mój kolega Grzegorz, we wpisie jest sporo akcentów muzycznych, w związku z tym dodam, że moją ulubioną piosenką księżycową jest ..."Piosenka księżycowa" zespołu Varius Manx.

Źródła i informacje w Wikipedii:

Księżyc

Superksiężyc

Orbita Księżyca

Faza Księżyca

Dzisiaj wieczorem faktycznie Księżyc był jaśniejszy niż w przypadku innych pełni. Udało mi się go uchwycić na zdjęciu wykonanym aplikacją Polskie Góry ponad masywem Hrobacza Łąka - Gaiki:









...a w ten sposób uwiecznił Księżyc Robert Zabel:





Tydzień później udało mi się uchwycić Księżyc w trzeciej kwadrze - był w kształcie litery C - Cofał się. Pasowało również położenie Słońca - wschodziło po mojej lewej stronie i oświetlało całą lewą część Księżyca (z czego my widzimy tylko oświetloną ćwiartkę), a promienie Słońce - Księżyc padały na niego mniej więcej pod kątem prostym względem kierunku patrzenia Ziemia - Księżyc.







Wszystkie wpisy
19 września 2018 - Latarnie morskie - aplikacja Polskie Góry pomoże na Pomorzu ;-)

18 września 2018 - Filmik instruktażowy - symulowanie miejsca wschodu słońca

17 września 2018 - Czas na czasową zmianę zmiany czasu?

15 września 2018 - Zdjęcie mgły i korekta wskazań wysokości GPS

9 września 2018 - Wycieczka na Czupel z Łodygowic - fotorelacja

9 września 2018 - Nawigacja z aplikacją Polskie Góry - nie idźcie tą drogą! ;-)

7 września 2018 - Krzyżówka aplikacji Polskie Góry

3 września 2018 - Quizy z rozpoznawania szczytów ze zdjęć lotniczych (edytowany)

28 sierpnia 2018 - Nienormalny rozkład normalny ocen

26 sierpnia 2018 - Górskie korony do kolekcjonowania w aplikacji Polskie Góry

25 sierpnia 2018 - Najpopularniejszy w Polsce tatrzański dwutysięcznik ;-)

20 sierpnia 2018 - Oceny i opinie o aplikacji Polskie Góry

16 sierpnia 2018 - Chopok i Dziumbier w Niżnych Tatrach - fotorelacja

15 sierpnia 2018 - Szczyt Sidorovo i skansen Vlkolínec w Wielkiej Fatrze - fotorelacja

15 sierpnia 2018 - Obrót ekranu i ostrość obrazu - więcej informacji

14 sierpnia 2018 - Šiprúň w Wielkiej Fatrze - fotorelacja

13 sierpnia 2018 - Widoki z Pyšnego sedla w Tatrach Zachodnich

12 sierpnia 2018 - Chleb i Wielki Krywań w Małej Fatrze - fotorelacja

10 sierpnia 2018 - Wielki Chocz - fotorelacja

9 sierpnia 2018 - Ostredok w Wielkiej Fatrze - fotorelacja

8 sierpnia 2018 - Krywań w Tatrach Wysokich - fotorelacja

6 sierpnia 2018 - Filmik instruktażowy z Trzech Lipek - kierunek do Słońca i cienia

5 sierpnia 2018 - Fotorelacja z wycieczki Sopotnia Mała -> Słowianka -> Romanka

4 sierpnia 2018 - Fotorelacja z wycieczki Cięcina -> Abrahamów -> Słowianka -> Skała

29 lipca 2018 - Fotorelacja z Beskidu Żywieckiego - Sucha Góra i Redykalny Wierch

28 lipca 2018 - Widoki z Pałacu Kultury w Warszawie i całkowite zaćmienie Księżyca

22 lipca 2018 - Fotorelacja z Beskidu Małego - Kiczera i Góra Żar

21 lipca 2018 - Fotorelacja z Beskidu Śląsko-Morawskiego - Jaworowy i Ostry

20 lipca 2018 - Biskupia Kopa - stąd w Polsce zobaczymy Karkonosze i Tatry

17 lipca 2018 - Nowości w aplikacji: precyzyjny promień widoczności i funkcja "Lecę tam"

12 lipca 2018 - Kalibracja kąta widzenia kamery w telefonie - filmiki instruktażowe

8 lipca 2018 - Aplikacja Polskie Góry Premium z funkcją teleportacji i zarządzania pogodą

6 lipca 2018 - Laboratorium aplikacji Polskie Góry - rozpoznawanie obrazu

3 lipca 2018 - Widok na Sudety z Gaików w Beskidzie Małym

30 czerwca 2018 - Fotorelacja z wycieczki na Magurkę i Gaiki

30 czerwca 2018 - Jak zrobić dokładne zdjęcia i zrzuty ekranu aplikacją Polskie Góry

29 czerwca 2018 - Aplikacja Polskie Góry w Krakowie - kolejny filmik

27 czerwca 2018 - Filmiki instruktażowe aplikacji Polskie Góry

23 czerwca 2018 - Wydajność aplikacji Polskie Góry - praktyczny przykład (edytowany)

21 czerwca 2018 - Błędy, robaki, bugi, babole - w końcu wszystkie naprawione! :-)

20 czerwca 2018 - Testy aplikacji Polskie Góry na telefonie Huawei Y6 2017

17 czerwca 2018 - Fotorelacja z wycieczki z Ponikwi na Leskowiec i Bliźniaki

1 czerwca 2018 - Fotorelacja z wycieczki spod Dębowca na Klimczok

31 maja 2018 - Gdyby wieżowce były górami

30 maja 2018 - Księżyc w pełni przed wschodem słońca

30 maja 2018 - Widok z Babiej Góry na pomnik smoleński

29 maja 2018 - Zdjęcia z Babiej Góry od Wojtka i Daniela

26 maja 2018 - Fotorelacja z wycieczki granią Gaiki -> Hrobacza Łąka

25 maja 2018 - Widoki z pracy (edytowany)

20 maja 2018 - Fotorelacja z wycieczki w Beskidzie Małym - zdobywanie nowych szczytów

13 maja 2018 - Fotorelacja z wycieczki na Gaiki przy pięknej pogodzie

11 maja 2018 - Kolekcja gór - klonowanie, eksport do Excela, Korona Sudetów

10 maja 2018 - Zdobywanie szczytów z aplikacją Polskie Góry - praktyczny przykład

6 maja 2018 - Aplikacja Polskie Góry w Beskidzie Śląsko-Morawskim - część 3

4 maja 2018 - Aplikacja Polskie Góry w Beskidzie Śląsko-Morawskim - część 2

1 maja 2018 - Aplikacja Polskie Góry w Beskidzie Śląsko-Morawskim (edytowany)

23 kwietnia 2018 - Panorama wieżowców w Warszawie (edytowany)

20 kwietnia 2018 - Panorama ze wzgórza Trzy Lipki w Bielsku-Białej

14 kwietnia 2018 - Fotorelacja z wycieczki Milówka -> Bielsko-Biała przez Beskid Śląski

10 kwietnia 2018 - Aplikacja Polskie Góry na Sardynii

30 marca 2018 - Fotorelacja z wycieczki Dębowiec -> Szyndzielnia -> Klimczok -> Błatnia

25 marca 2018 - Fotorelacja z wycieczki na Gaiki i Hrobaczą Łąkę

22 marca 2018 - Gaiki w pięknej zimowej aurze - fotorelacja

11 marca 2018 - Fotorelacja z wycieczki granią Gaiki - Hrobacza Łąka

10 marca 2018 - Linki do Wikipedii w aplikacji Polskie Góry

5 marca 2018 - 20 tysięcy pobrań aplikacji Polskie Góry! :-)

1 marca 2018 - Ponad 5000 rekordów w bazie danych aplikacji Polskie Góry

24 lutego 2018 - Przełącznik Wyższe / Niższe / Wszystkie do wyboru opisów szczytów

23 lutego 2018 - Naprawa problemów z GPS (edytowany)

18 lutego 2018 - Panorama Tatr z Zębu

14 lutego 2018 - Jak zaimponować dziewczynie w górach

8 lutego 2018 - Ankieta - wyświetlanie informacji o symulowaniu lokalizacji (edytowany)

6 lutego 2018 - Preferowany szczyt na panoramie (edytowany)

5 lutego 2018 - Polskie Góry aplikacją bezawaryjną

3 lutego 2018 - Fotorelacja z wycieczki Bystra -> Magura -> Klimczok

3 lutego 2018 - Podział pasm górskich na mapie

31 stycznia 2018 - Księżyc, superpełnia, Superksiężyc (edytowany)

31 stycznia 2018 - Wróćmy na jeziora

26 stycznia 2018 - Nowy wygląd opisów szczytów w aplikacji i testy w terenie

25 stycznia 2018 - Testy aplikacji na nowym telefonie Lenovo K5

24 stycznia 2018 - Ankieta w sprawie wyglądu opisów w aplikacji

18 stycznia 2018 - Przyspieszenie aplikacji Polskie Góry i 500 szczytów w paśmie

6 stycznia 2018 - Wydajność aplikacji Polskie Góry

6 stycznia 2018 - Jak ukraść górę?

5 stycznia 2018 - Zniekształcenia obrazu i panorama 180 stopni (edytowany)

5 stycznia 2018 - Godzina wschodu i zachodu słońca w aplikacji Polskie Góry (edytowany)

4 stycznia 2018 - Opis panoramy Tatr z Chopoka w Tatrach Niżnych

1 stycznia 2018 - Aplikacja Polskie Góry na Lanzarote

19 grudnia 2017 - Sztuczna inteligencja w aplikacji Polskie Góry

16 grudnia 2017 - Zdobywanie szczytów na Trasie Skaczącego Tygrysa w Beskidzie Małym

16 grudnia 2017 - Jak odległe góry możemy zobaczyć z terytorium Polski?

15 grudnia 2017 - Brzydka ikona -4° - dlaczego nie ma jej w aplikacji Polskie Góry

10 grudnia 2017 - Fotorelacja z wycieczki Magura -> Klimczok -> Szyndzielnia -> Kozia

9 grudnia 2017 - Testy terenowe modułu kolekcjonowania szczytów

4 grudnia 2017 - Kolekcjonuj zdobyte szczyty z aplikacją Polskie Góry! (edytowany)

25 listopada 2017 - Fotorelacja z wycieczki na Magurkę Wilkowicką

25 listopada 2017 - Widok na Tatry z lotniska Aleksandrowice w Bielsku-Białej

23 listopada 2017 - Wschód słońca na Gaikach i widok na Pradziada w Sudetach

21 listopada 2017 - Górska granica Polski na mapie w aplikacji Polskie Góry

16 listopada 2017 - Szlak Huli dookoła Szczyrku (edytowany)

15 listopada 2017 - Pierwsze mrozy na Gaikach i panorama Tatr

7 listopada 2017 - Panoramiczne zdjęcie Tatr z Jurgowa (edytowany)

6 listopada 2017 - Widoczność szczytów przy zmianach wysokości (edytowany)

5 listopada 2017 - Fotorelacja z wycieczki na Skrzyczne i Malinowską Skałę

5 listopada 2017 - Nowości dla rolników - rozpoznawanie upraw w aplikacji Polskie Góry

4 listopada 2017 - Wschód słońca na Klimczoku

31 października 2017 - Pierwsze zimowe wejście na Gaiki

29 października 2017 - Identyfikatory szczytów w bazie danych aplikacji Polskie Góry

29 października 2017 - Zmiana czasu z letniego na zimowy - czy ostatnia?

22 października 2017 - Wyszukiwarka szczytów na portalu RunCalc

22 października 2017 - Aplikacja RunCalc dla turystów górskich

22 października 2017 - Widoki na Tatry z nowej wieży widokowej w słowackim Zdziarze

21 października 2017 - Fotorelacja z wycieczki Gaiki -> Międzybrodzie -> Czupel

20 października 2017 - Tolerancja przy identyfikacji linii horyzontu

18 października 2017 - Burza Ophelia i czerwone niebo na zachodzie o wschodzie

17 października 2017 - Zachód słońca w Bielsku, wschód na Gaikach - panorama Tatr

14 października 2017 - Fotorelacja z Biegu Ultra Granią Beskidu Małego

12 października 2017 - Rozpoznawanie obrazu w praktyce (edytowany)

6 października 2017 - Film promocyjny aplikacji Polskie Góry

5 października 2017 - Przyjazna nazwa miejsca w aplikacji Polskie Góry

3 października 2017 - Paralaksa i naturalny pomiar odległości w górach (edytowany)

1 października 2017 - Fotorelacja z wycieczki wokół Koszarawy

30 września 2017 - Fotorelacja z wycieczki na Rycerzową, Bendoszkę i Praszywkę

28 września 2017 - Piramida krakowska

23 września 2017 - Pozycjonowanie stron aplikacji Polskie Góry

20 września 2017 - Aplikacja Polskie Góry jako nawigacja samochodowa

19 września 2017 - Rozpoznawanie obrazu - określanie linii horyzontu

9 września 2017 - Fotorelacja z wycieczki na Romankę i Rysiankę

3 września 2017 - Rozpoznawanie obrazu i utrudnione testy nowej wersji aplikacji

31 sierpnia 2017 - Jak użytkownicy pomagają rozwijać aplikację Polskie Góry

31 sierpnia 2017 - Wieczorne widoki z Gaików

27 sierpnia 2017 - Fotorelacja z wycieczki na Hrobaczą Łąkę

26 sierpnia 2017 - Fotorelacja z wycieczki na Magurkę Wilkowicką

26 sierpnia 2017 - Prezentacja aplikacji Polskie Góry na zjeździe PTTK

26 sierpnia 2017 - Powrót do przyszłości z aplikacją Polskie Góry

19 sierpnia 2017 - Bieg Ultra Granią Tatr - widoki z Czerwonych Wierchów

16 sierpnia 2017 - Widoki z Góry Żar i Magurki Wilkowickiej

16 sierpnia 2017 - Polskie Góry na Maderze

31 lipca 2017 - Nowy wygląd aplikacji Polskie Góry

31 lipca 2017 - Widoki z Baraniej Góry

26 lipca 2017 - 10 tysięcy pobrań aplikacji Polskie Góry! :-)

23 lipca 2017 - Były sobie dwa Minčoly

23 lipca 2017 - Burzowe zdjęcia rentgenowskie Skrzycznego

21 lipca 2017 - RunCalc Panoruna - zagraniczne panoramy i opisywanie posiadanych zdjęć

16 lipca 2017 - Widoki z Wielkiej Raczy

16 lipca 2017 - Polskie Góry w Alpach Julijskich i słynny Triglav

9 lipca 2017 - Polskie Góry w Alpach Kamnickich

5 lipca 2017 - Ustawienia ostrości oraz wpływ strefy czasowej na położenia słońca

5 lipca 2017 - Panoramy z Hrobaczej Łąki i Gaików (edytowany)

4 lipca 2017 - Bieg Ku Słońcu i opisywanie wykonanych wcześniej zdjęć

26 czerwca 2017 - Komunikat dla użytkowników, którzy ostatnio zainstalowali aplikację

25 czerwca 2017 - Widoki ze Śnieżki

21 czerwca 2017 - Lato oficjalnie rozpoczęte :-)

19 czerwca 2017 - Podstawowe informacje po zainstalowaniu aplikacji Polskie Góry

14 czerwca 2017 - Poszerzanie horyzontów na temat horyzontu

13. června 2017 - Aplikácia Polskie Góry na slovenských horách

13. června 2017 - Aplikace Polskie Góry ve českých horách

9 czerwca 2017 - Szyndzielnia i Klimczok przy pięknej pogodzie

8 czerwca 2017 - Ostatnie poprawki w aplikacji Polskie Góry

7 czerwca 2017 - Pradziad widziany z Gaików

4 czerwca 2017 - Aplikacja Polskie Góry - wschód słońca na Gaikach, Magurka, Czupel

3 czerwca 2017 - Aplikacja Polskie Góry na Biegu Marduły w Tatrach

1 czerwca 2017 - Cień wielkiej góry (edytowany)

30 maja 2017 - Ciekawe nazwy gór (edytowany)

28 maja 2017 - Babia Góra i Mała Babia ze Słonej Wody

24 maja 2017 - Królewicz Śnieżnik, Królewna Śnieżka i... Cycki Bardotki

20 maja 2017 - Sztuczki w aplikacji Polskie Góry (edytowany)

15 maja 2017 - Nowości w aplikacji: 200 szczytów w paśmie i górskie gwiazdy (edytowany)

7 maja 2017 - 5000 pobrań aplikacji Polskie Góry

3 maja 2017 - Polskie Góry w odwiedzinach w Górach Dynarskich

26 kwietnia 2017 - Tomasz, to masz ty maszty

23 kwietnia 2017 - Czujniki położenia, kompas i deklinacja

15 kwietnia 2017 - Aplikacja Polskie Góry i jej konkurencja

10 kwietnia 2017 - Aplikacja Polskie Góry w Ustrzykach Dolnych (Góry Sanocko-Turczańskie)

4 kwietnia 2017 - Nowości: rysunki panoram, kalibracja kompasu, wybór rozdzielczości

25 marca 2017 - Zmiana czasu z zimowego na letni

21 marca 2017 - Równonoc - wschód słońca na wschodzie, zachód na zachodzie

20 marca 2017 - Widoki ze wzgórza Trzy Lipki w Bielsku-Białej

13 marca 2017 - Co by było, gdyby Ziemia była płaska

7 marca 2017 - Tabela kalibracyjna w aplikacji Polskie Góry (edytowany)

6 marca 2017 - Aplikacja Polskie Góry jeszcze bardziej przyjazna użytkownikom

2 marca 2017 - Podział pasm górskich w aplikacji Polskie Góry

27 lutego 2017 - Wschód słońca na Magurze, widoki z Klimczoka i Szyndzielni

22 lutego 2017 - Karta kalibracyjna (edytowany)

15 lutego 2017 - Gaiki

14 lutego 2017 - Lubię nagie i zarośnięte... (edytowany)

4 lutego 2017 - Quizy z rozpoznawania panoram górskich

31 stycznia 2017 - Aplikacja Polskie Góry w ...Warszawie

29 stycznia 2017 - Wschód słońca na Magurce

28 stycznia 2017 - Wschód słońca na Klimczoku oglądany przez obiektyw szerokokątny

10 stycznia 2017 - Polskie Góry od kuchni (programistycznej)

1 stycznia 2017 - Noworoczny bieg Trasą Skaczącego Tygrysa, zachód słońca w Łodygowicach

31 grudnia 2016 - Sylwestrowy wschód słońca na Klimczoku

30 grudnia 2016 - Wschód słońca na Pilsku, zachód na Magurce

17 grudnia 2016 - Widoki z Góry Żar

13 grudnia 2016 - Wschód słońca na Klimczoku - opis panoramy Tatr

25 listopada 2016 - Aplikacja Polskie Góry bez GPS

22 listopada 2016 - Wschód słońca na Klimczoku

18 listopada 2016 - Aplikacja Polskie Góry - jak to działa?

6 listopada 2016 - Nowości w aplikacji: lista szczytów i rysowanie kształtów gór

25 października 2016 - Algorytm określania widoczności gór oraz nowe tatrzańskie szczyty

23 października 2016 - Aplikacja Polskie Góry w Tatrach

17 października 2016 - Wakacyjny konkurs fotograficzny rozstrzygnięty

2 października 2016 - Refrakcja - dlaczego o wschodzie i zachodzie Słońce jest czerwone?

15 września 2016 - Apel do użytkowników aplikacji Polskie Góry: przeczytajcie instrukcję :-)

12 września 2016 - Polskie Góry w odwiedzinach w Górach Riła

1 września 2016 - Mądrości na temat wybitności (edytowany)

31 sierpnia 2016 - Ulubione miejsce na górskiej panoramie

29 sierpnia 2016 - Więcej o historii i budowie polskich gór

25 sierpnia 2016 - Górska róża wiatrów w aplikacji Polskie Góry

18 sierpnia 2016 - Genialna luneta na szczycie Monte delle Rezze nad Livigno

13 sierpnia 2016 - Polskie Góry w Alpach - ciąg dalszy

11 sierpnia 2016 - Polskie Góry w... Alpach ;-)

1 sierpnia 2016 - Lekcja historii o Sudetach

12 lipca 2016 - W stronę Słońca

18 czerwca 2016 - Nowości w aplikacji: rysowanie panoram oraz wykorzystanie położenia Słońca

16 maja 2016 - Undulacja i ustawienia wysokości (edytowany)

5 maja 2016 - Kąt widzenia aparatu w telefonie (edytowany)

4 maja 2016 - Zniekształcenia obrazu w aparatach telefonów komórkowych (edytowany)

----------------------------------------------------------------
Powrót do strony głównej aplikacji Polskie Góry
----------------------------------------------------------------
Copyright 2015-2018 Robert Celiński, Byledobiec Anin